Autokar zawiózł nas do miejscowości Papežov, skąd wygodną drogą maszerowaliśmy około 8 km przez las w kierunku szczytu . Dość szybko zdobywaliśmy wysokość i mogliśmy podziwiać coraz rozleglejsze widoki na okoliczne wzniesienia. Piękna pogoda sprzyjała wędrówce, a jeszcze przyjemniejszą czyniły ją liczne krzaczki borówek z pysznymi owocami.
Ostatni fragment podejścia był dość stromy i kamienisty, ale już po chwili stanęliśmy przy schronisku (Chata Emil Zátopek), obok którego znajduje się też charakterystyczny przekaźnik telewizyjny w formie wieży o wysokości 78 m. Choć dane meteorologiczne wskazują, że Lysá Hora jest jednym z najbardziej deszczowych miejsc w Republice Czeskiej, my jednak mogliśmy podziwiać przepiękną panoramę przy bezchmurnym niebie, obejmującą m.in. Beskidy oraz szczyty Małej i Wielkiej Fatry. Wokół schroniska jest bardzo dużo ławek i stolików, można więc było wygodnie się rozsiąść i skorzystać z bufetu, który serwował typowe czeskie dania.
W drogę powrotną udaliśmy się żółtym szlakiem, który sprowadził nas dość kamienistą i miejscami stromą ścieżką do miejscowości Krásná. Tu czekał na nas autokar, który bezpiecznie dowiózł nas do Kóz.
Był to niezwykle przyjemny dzień, a młodym turystom należą się słowa uznania za dobrą kondycję i bardzo dobre zachowanie w trakcie wycieczki.
Do zobaczenia w październiku.
S.Cz.-P.
